30.04.2013

Rozstrzygnięcie rozdania, cukrowy peeling trafi do...

Zacznę, jak na oskarowej gali, kochani: DZIĘKUJĘ, że zechcieliście wziąć udział w rozdaniu. Poznałam kilka świetnych blogów, nieodkrytych dotąd przeze mnie. Wszystkie znajdą się wśród obserwowanych.



Cynamonowy peeling cukrowy PAT & RUB trafi do .....zaczarowanaa Gratki!

Postaram się przygotować dla was wkrótce kolejną niespodziankę. Zaczarowanaa napisz na adres kremomania2@gmail.com

28.04.2013

Wyszczuplanie według Eveline



Dziś o kosmetyku, na który każdy może sobie pozwolić. Każdy, kto potrzebuje kosmetycznego dopingu do utrzymania smukłej sylwetki. Moim problemem jest, hm... talia. Oto wyszczuplające talię aktywne serum modelujące brzuch i pośladki Idealna Figura Slim Extreme 3D Eveline Cosmetics Spa & Innowacja! Uff, nazwa przebija najlepsze tusze do rzęs.



Aktywne serum modelujące Eveline produkowane jest na licencji angielskiej firmy Dr. Taylor Ltd.

Serum  rzeźbi i modeluje brzuch i talię, ujędrnia i podnosi pośladki, wspomaga spalanie tkanki tłuszczowej.


Zawiera wyciąg z bluszczu, kofeinę, skrzyp, centella asiatica, wyciąg z alg laminaria (mocno nawilżają). Serum może być stosowane przy skórze wrażliwej i skłonnej do alergii.

Jesteście ciekawe, czy serum Eveline działa? Zacznę od obietnicy producenta:

"Innowacyjna formuła Aktywnego Serum Modelującego Brzuch i Pośladki, opracowana w laboratorium Eveline Cosmetics zawiera nowatorski i niezwykle skuteczny składnik Body Firm and Sculpt Complex. Natychmiast po nałożeniu, nanocząsteczki zawarte w żelu tworzą „niewidoczną siateczkę” napinającą skórę brzucha i pośladków". Według producenta, aby uzyskać efekty należy stosować serum przez ok. 2 tygodnie.


Nie zdarzyło mi się używać serum dokładnie przez dwa tygodnie. Sięgam po kosmetyk raczej w sytuacjach awaryjnych (np. przed Sylwestrem) i po zimie, aby szybciej pozbyć się tłuszczyku. Serum ma konsystencję zielonkawego żelu. Trzeba chwilę popracować, aby się wchłonęło. Na skórze zostawia wyczuwalną powłokę. W moim przypadku, wystarczy użyć serum na noc i następnie rano, by zobaczyć efekty. Po tygodniu talia jest już wyraźnie szczuplejsza. Pewnie dlatego nigdy nie dociągnęłam do 2 tygodni codziennego stosowania. Po nałożeniu aktywnego serum na skórę odczuwamy wyraźne uczucie chłodzenia. To z powodu mentholu, którego zapach oceniam jako intensywny. Serum nie nawilża skóry, po zmyciu serum potrzebny jest jednak balsam lub inny kosmetyk nawilżający. Ale nie po to wcieramy sobie serum modelujące, żeby nawilżyć skórę:)

24.04.2013

Bioderma Sensibio H2O - perfekcyjny demakijaż


Od płynu micelarnego oczekuję przede wszystkim, aby sprzątając, nie wysuszał skóry i nie podrażniał. Do demakijażu oczu potrzebuję kosmetyku szczególnie delikatnego. Miks tuszu do rzęs i płynu do demakijażu sprawia, że moje oczy przez kilka dni nie są w stanie przyjąć żadnego makijażu. Znalezienie kosmetyku, który usuwa makijaż wokół oczu szybko i bezboleśnie wydawało się niemal niemożliwe. Do czas aż spróbowałam Biodermy.

Dla moich oczu to płyn micelarny Bioderma Sensibio H2O wydaje się idealny. Zbiera makijaż jednym pociągnięciem! Oczyszcza, łagodzi, neutralizuje pH i nie narusza warstwy hydrolipidowej skóry. Daje radę nawet tuszom wodoodpornym. Jest polecany dla cery wrażliwej i w moim przypadku nie zawiódł.

Płyn nie zawiera substancji zapachowych, alkoholu i fenoksyetanolu.
Pełny skład wygląda tak: WATER (AQUA), PEG-6 CAPRYLIC/CAPRIC GLYCERIDES, PROPYLENE GLYCOL, CUCUMIS SATIVUS (ogórek) FRUIT EXTRACT, MANNITOL, XYLITOL (cukier brzozowy), RHAMNOSE, FRUCTOOLIGOSACCHARIDES, DISODIUM EDTA, CETRIMONIUM BROMIDE.

Po takim myciu przecieram jeszcze cerę ziołowym tonikiem i gotowe.

19.04.2013

Lawendowy essie mój typ



Drugi essiak i drugi raz zachwyca. Wiem, że będzie to mój dyżurny lakier na najbliższe miesiące. Chciałam mieć ten kolor, delikatne, przymglone lila, jasny lawendowy kolor. Wieczorem wybija z niego trochę szarości. Dla mnie super.

Kolejny raz przekonałam się, że lakier Essie nosi się doskonale. Wytrzymuje niemal tydzień - ok. 4-5 dni, choć nie dostał wsparcia w postaci przygotowania płytki i dodatkowego utrwalacza.



Essie to lakiery, które malują paznokcie na wysoki połysk. Jeśli ktoś woli matowe lakiery, powinien rozejrzeć się za czymś innym. Ten lakier zapewnia lśnienie, wygląda elegancko, zwraca uwagę.

Dobrze się nakłada. Początkowo cienki pędzelek mnie drażnił. Nie pozwala nałożyć lakieru w dwóch ruchach, ale za to pozwala precyzyjnie manewrować wokół skórek, co doceniłam. Polubiłam się z cienkim pędzelkiem.

Oceniam lakier jako wydajny. Trzyma się długo, a ponadto ma stosunkowo rzadką konsystencję. Nakładamy dwie cienkie warstwy, a z butelki prawie nic nie ubywa.

Nie zmywa się łatwo. Mój łagodny i przyjazny dla płytki zmywacz trzeba trochę potrzeć, żeby dobrze usunął lakier. Essie naprawdę dobrze się trzyma!

To już ostatni essiak z mojej obecnej kolekcji. Mam jeszcze jeden kolorek na lato, ale od innej marki.

A jaki są wasze kolorki na lato?

16.04.2013

Cukrowy scrub od PAT & RUB i rozdanie!!!!!!!!!!!!!

Dziś publikuję dokładnie 50 wpis na blogu, licznik minął magiczną dla mnie liczbę 10 tys. odwiedzin. Od pomysłu założenia bloga do dziś upłynęły niemal 2 lata. Dla uczczenia tego wydarzenia ogłaszam pierwsze rozdanie na blogu Kremomania!



Do oddania mam scrub cukrowy PAT & RUB o zapachu cynamonu-imbiru-goździka i szałwii. O scrubach PAT & RUB mam wyrobione zdanie, po prostu je uwielbiam. Moim zdaniem są to delikatne drapaki, nie szkodliwe nawet dla skóry suchej i wrażliwej. Nogi, pupa po użyciu scrubu są gładkie jak u niemowlaka. Kosmetyk wygładza i jeszcze nawilża. Jest prawdziwą bombą składników odżywiających i nawilżających skórę. Polecam używać go na lekko zwilżoną skórę, tak lepiej się rozprowadza i wystarcza na dłużej. Po peelingowaniu można zanurzyć się w kąpieli albo spłukać ciało pod prysznicem. Po tym scrubie skóra naprawdę nie potrzebuje balsamu. Wygląda dobrze, jest miękka i przyjemnie pachnie. Sam scrub pachnie obłędnie, co sprawia, że czas peelingowania staje się przyjemnością.



Kosmetyki naturalne PAT & RUB to czysta natura i zero chemicznej ściemy. Wszystkie składniki mają certyfikat ekologiczny. Nie są sztucznie koloryzowane, aromatyzowane, konserwowane, zagęszczane itp. - 100 % natury.

Co zrobić, aby otrzymać ogromny słój rozgrzewającego scrubu PAT & RUB?

Proszę o....

1. Dołączenie do publicznych obserwatorów tego bloga.

2. Zostawienie komentarza pod tym wpisem konkursowym i dokończenie zdania: Mój ulubiony peeling do ciała powinien .......... (no właśnie, jaki powinien być?)

3. Udostępnienie na swoim blogu, w bocznym pasku, informacji o rozdaniu.



Zgłaszajcie się do 29 kwietnia. O tym, komu oddam scrub, poinformuję na blogu 30 kwietnia.

15.04.2013

ESSIE w kolorze burgund

Długo nosiłam się z zakupem i mam. Uległam trendom, opiniom na blogach. Pierwszy z mojej kolekcji lakierów Essie jest w kolorze czerwonego wina. 



W lakierach do paznokci Essie podoba mi się głęboki, burgundowy kolor, piękny połysk i błyskawiczne schnięcie. To niewątpliwie plusy tego lakieru. Moim zdaniem, mamy do czynienia z typowym produktem fast, którego można użyć nawet w pracy do poprawek lub szybkiego pomalowania paznokci. Rozprowadzanie lakieru nie sprawia żadnych kłopotów, a cienki pędzelek pozwala precyzyjnie manewrować podczas nakładania koloru. Lakier w kolorze burgundu zdecydowanie wymaga dwóch warstw. Na paznokciach dobrze się nosi, wytrzymał 4 dni.


14.04.2013

Odmładzająca maseczka z pomidora



Kolejna maseczka na twarz - tym razem taka, która przeciwdziała starzeniu się skóry. Maseczka Laboratorium AVA z ekstraktem z pomidora, karotenem oraz witaminami A, C, B jest polecana jest dla cery przesuszonej i wrażliwej. Takiej jak moja....

Najważniejszy składnik to ekstrakt z pomidora Rio-Grande, zawierającego szczególnie dużo likopenu i karotenoidów, będących źródłem prowitaminy A. Likopen skutecznie wyłapuje wolne rodniki i chroni przed starzeniem. Co ciekawe, zabezpiecza skórę przed wolnymi rodnikami dwa razy skuteczniej niż beta-karoten. Podobnie jak karoten chroni przed promieniami ultrafioletowymi. A jak działa maseczka na skórę? Według zapewnień producenta maseczka pomidorowa wygładza skórę i poprawia jej napięcie. Polecana do kuracji anti aging.

Na twarz nakładamy białą kremową papkę, którą można zostawić na skórze na kilkanaście minut, do wchłonięcia. Maseczka lekko natłuszcza cerę i tyle. Napięcie nie zauważyłam, pod tym względem lepiej spisała się inna maseczka AVA: karotenowa (więcej o tej masce KLIK). Może powinnam użyć tych masek w odwrotnej kolejności... Tak miałam zbyt wygórowane oczekiwania. Z dobrych rzeczy w maseczce pomidorowej dostrzegłam jeszcze olej sojowy, polecany ze względu na obecność fitosteroli do pielęgnacji cery suchej i atopowej.


Jakie maseczki polecacie do cery suchej i wrażliwej?


08.04.2013

Maskowanie, czyli warzywne maseczki na twarz



Wybrałam wersję dla leniwców i okładam się gotowymi maseczkami z warzyw. Uwielbiam kosmetyki, które coś POPRAWIAJĄ lub PRZECIWDZIAŁAJĄ. Zaopatrzona w mnóstwo rozmaitych produktów zaczęłam  w weekend swoje "maskowanie". Na początek wypróbowałam maskę karotenową Laboratorium AVA.


Maseczki karotenowej można używać do każdego rodzaju cery, szczególnie polecana jest do cery suchej i wrażliwej. Dostarcza skórze witamin A, E i F. Zawiera specjalny hydroaktywator głęboko nawilżający skórę  (kwas hialuronowy małocząsteczkowy) oraz wyciąg z marchwi, bogaty w beta-karoten i inne karotenoidy, będące źródłem prowitaminy A. Maseczka wygładza nawilża i odżywia skórę, zwiększa jej jędrność, napięcie i elastyczność. Poprawia koloryt.


Maseczka ma kremową konsystencję, pachnie delikatnie karotką. Przygotujcie się, że po zmyciu maseczki zapach zostaje na skórze. Porcja 7 ml wystarcza na ogarnięcie twarzy i szyi. Zostaje nawet trochę na wtarcie w dłonie. Przez 15-20 minut przypominamy marchewkowego potwora. Tym się nie przejmujemy, nagrodą jest gładka, szczęśliwa cera. Mojej skórze maseczka posmakowała. Cera przyjemnie się wygładziła, oszczędzając mi zmiany koloru. Wieczorem dostanie kolejną maseczkę, z pomidora...

06.04.2013

Neutrogena, czyli jak faceci kupują kosmetyki





Posiadaczką kremu do rąk Neutrogena - Norweska Formuła stałam się dzięki mojemu TŻ. Był środek (TRWAJĄCEJ CIĄGLE!!!!!!!) zimy. Wycisnęłam właśnie resztki kremu do rąk, a TŻ był akurat na zakupach w supermarkecie. Zadzwoniłam, aby przy okazji kupił jakiś krem do rąk. Przy telefonicznych wyjaśnienia, jaki ma to być krem, poległam. Zakończyliśmy temat stwierdzeniem: wybierz coś porządnego. W ten sposób do moich kosmetycznych zasobów trafił SKONCENTROWANY BEZZAPACHOWY krem do rąk NETROGENA - NORWEGIAN FORMULA.

Na opakowaniu kremu widniały informacje, że krem nadaje się do suchych i zniszczonych rąk, nie uwodzi zapachem (bezzzapachowy),  a produkt powstał we współpracy z dermatologami. W dodatku krem był w promocji. "Łowca okazji" uznał, że dokonał świetnego wyboru. Z miną zwycięzcy wyciągnął w domu aż 3 tubki, oświadczając, że była promocja, opakowania są niewielkie, a kremu będziemy używać oboje. Jego ręce też są zsiekane od zimna. Oczekiwał uznania, był przekonany, iż sprostał zadaniu.

Przyznam, że na początku krem Neutrogeny mi się podobał. Niestety, ale po kilku dniach używania moje ręce wcale nie były nawilżone, wręcz przeciwnie. Miałam wrażenie, że skóra jest coraz bardziej wysuszona. Łowca okazji był jednak zadowolony i stosował krem naprawdę często, gdy tylko sobie przypomniał o zakupionych tubkach. Takiej sumienności nie wykazuje przy kosmetykach, które kupują dla niego sama. 

Krem owszem jest bardzo skoncentrowany, ma białawo-przezroczystą konsystencję i zawiera mnóstwo gliceryny. Silnie natłuszcza skórę, nie podrażniał nawet spierzchniętej skóry. Zgodnie z obietnicą producenta nie ma wyraźnego zapachu, na skórze nie czuje się nic. Pewnie pozostałabym przy przekonaniu, że ten przyzwoicie zapowiadający się kosmetyk nie smakuje mojej skórze, gdyby nie wpis na blogu Kosmetyki bez tajemnic, gdzie można trochę dowiedzieć się, jak działa gliceryna (dla zainteresowanych podaję LINK). 

Gliceryna to aktywny składnik, silnie wiąże wodę, która jest w powietrzu. Jeśli jednak powietrze jest suche, jak to ma miejsce zimą w moim mieszkaniu i biurze, to gliceryna może nie spełniać swojego zadania. W kremie do rąk Neutrogeny, gliceryny jest bardzo dużo. Jeśli rację ma autorka bloga Kosmetyki bez tajemnic, to kremu Neutrogeny należy używać przy deszczowej pogodzie, przed wyjściem z domu. Wtedy gliceryna będzie miała okazję wciągnąć trochę wody i napoić skórę rąk.

Skład kremu wygląda następująco: Aqua, Glycerin, Cetearyl Alcohol, Stearic Acid, Palmitic Acid, Sodium Cetearyl Sulfate, Diauryl Thiodipropionate, Sodium Sulfate, Methylparaben, Propylparaben


Na zdjęciu moja łapka pasie się na tłustej glicerynie. 

Jakie są wasze typy, jeśli chodzi o porządny krem do rąk?


04.04.2013

W domu musi być zegar


Nie odeszły do lamusa, wręcz przeciwnie, zegary ścienne mają się świetnie. Posiadamy je z wygody, by móc w każdej chwili spojrzeć, która godzina. Praktyczne względy nie pozbawiły zegarów oryginalności. Są stylowym dodatkiem w mieszkaniu. Wybrałam kilka modeli - drogich, śmiesznych i bardzo dekoracyjnych.



kuchenny


ornitologiczny



matematyczny

żeglarski


szefa



spóźnialskich


03.04.2013

Olej arganowy z Maroka


Uległam modzie i mam w swojej kolekcji 100% olej arganowy, zakupiony w marokańskim sklepie (polecam, można nabyć tam m.in. olej arganowy spożywczy). Po kilku tygodniach stosowania olejku do nawilżania cery, szyi i dekoltu mam swoje zdanie na temat olejowania. Przyznaję otwarcie wolę solidny krem niż sam olej. Połączyłam więc oba produkty, z dobrym efektem.

Do swojej cery wybrałam Argan Oil EFAS, produkt w 100% pochodzenia organicznego, tłoczony na zimno, z gwarancją jakości Ecocert. Zaczęłam od najmniejszego opakowania 30 ml, w sprayu, co znacznie ułatwia dozowanie oleju. Porcja taka wystarcza na ok. 2 tygodnie codziennego stosowania. Olejek można nakładać na sucho, na oczyszczoną skórę. Lepiej jednak rozprowadza się i wchłania, gdy skóra jest wilgotna. Aplikowany na sucho mocno natłuści skórę i dłużej zostaje na skórze. Rano taka przyjemność może być kłopotliwa.

Olej arganowy można stosować pielęgnacji  twarzy, szyi, dekoltu i pod oczy. Jest szczególnie polecany do cery dojrzałej i suchej ze względu na właściwości anti aging. Zawiera 8% odmładzającej witaminy E i mnóstwo kwasów omega-6 i omega-9, wspomagających regenerację bariery hydrolipidowej naskórka oraz uzupełniających niedobory składników tłuszczowych w skórze, w tym cennych ceramidów stanowiących cement komórkowy. W skład oleju wchodzą również polifenole o działaniu antyoksydacyjnym, przeciwrodnikowym i schotenol, który działa regenerująco. Olej arganowy zapobiega powstawaniu zmarszczek i przedwczesnemu starzeniu się skóry, chroni przed wolnymi rodnikami, przyspiesza gojenie pęknięć skóry i podrażnień. Jest uznawany za jeden z cenniejszych składników kosmetycznych.

Kilkudniowa kuracja poprawiła nawilżenie i elastyczność skóry. Moim zdaniem, do cery suchej i dojrzałej olejek arganowy warto stosować jako uzupełnienie pielęgnacji, pod krem.

Moje niewielkie opakowanie oleju arganowego nie wystarczyło na olejowanie włosów i skóry głowy, ale może ktoś miał okazję spróbować?

02.04.2013

W poszukiwaniu korektora idealnego: Benefit FAKE UP!


Pojawił się wśród marcowych nowości Sephora i od razu wzbudził moje zainteresowanie. Producent obiecuje, że korektor Benefit FAKE UP! nie osadza się w zmarszczkach, niweluje cienie pod oczami i zapewnia nawilżenie. Zawiera witaminę E i ekstrakt z pestek jabłek. Ukrywa cienie pod oczami i zmniejsza widoczność zmarszczek. Daje efekt wygładzonej i naturalnie wyglądającej skóry. Kto by się nie skusił?!


Korektor Benefit FAKE UP! dostępny jest w trzech odcieniach. Wybrałam numer 02 średni beż, który najlepiej pasuje do mojej cery. Aplikator w stylu szminki pozwala wygodnie używać kosmetyku. Sztyft z korektorem otacza krem nawilżający. Z rozprowadzaniem nie ma problemu. Z nałożeniem makijażu trzeba jednak chwilę odczekać, żeby kosmetyk stopił się ze skórą. Zapewnia niezłe krycie, a w razie potrzeby można nałożyć kolejną warstwę. Na skórze tworzy lekką i niewielką "pokrywę". Podoba mi się!




A tak prezentują się wszystkie odcienie korektora FAKE UP.